Jeśli myśleliście, że w świecie flagowców w tym roku powiedziano już wszystko, to zapnijcie pasy, bo OPPO właśnie postanowiło wejść z drzwiami. Do sieci wpadły konkrety na temat OPPO Find X10 Pro Max i – mówię Wam zupełnie szczerze – na papierze ten sprzęt zapowiada się na absolutnego potwora.
Co najważniejsze: trafia na rynek globalny, więc nie będziemy musieli płakać i ściągać go z chińskich serwisów!

MediaTek w 2 nm? Tak, dobrze czytacie!
Zacznijmy od tego, co pod maską, bo tu dzieją się rzeczy historyczne. Find X10 Pro Max będzie jednym z pierwszych smartfonów na świecie napędzanych przez procesor MediaTek Dimensity 9600 Pro, wyprodukowany w ultra-zaawansowanym procesie TSMC 2 nm (N2P).
Dwa nanometry w telefonie. Pomyślcie o tym przez chwilę.
Co to oznacza w praktyce?
- Dwa rdzenie C2-Ultra taktowane aż do 4,55 GHz (tak, zegary w telefonach odleciały już w kosmos) i 6 mocnych rdzeni pomocniczych w architekturze All-Big-Core.
- Efektywność energetyczna CPU skoczyła nawet o 61% przy obciążeniu wielordzeniowym. Czyli koniec z sytuacją, gdzie telefon po 10 minutach grania parzy w dłonie i zaczyna zrzucać klatki.
- Grafika z nowym GPU G2-Ultra NX – o 27% wyższa wydajność pod stałym obciążeniem i jeszcze lepszy ray tracing.
Do tego dochodzi podwójne NPU do sztucznej inteligencji. Jedno potężne (o 51% szybsza obsługa modeli językowych i foto-obliczeń), a drugie superoszczędne, które mieli w tle drobne zadania, niemal nie ruszając baterii. OPPO dorzuca do tego autorski Laminar Flow Engine, żeby system reagował na dotyk natychmiast i nie łapał zadyszek nawet przy przewijaniu gigantycznych galerii.

Aparaty: Trzy razy po… 200 megapikseli?!
Okej, procesor to jedno, ale wiecie, z czego słynie seria Find. To ma być bezkompromisowy fotoflagowiec. Przecieki mówią o zestawie trzech aparatów z sensorami 200 MP. Nie jeden główny i jakieś zapchajdziury – tu każdy obiektyw ma grać w pierwszej lidze.
Mało tego: potwierdzono, że pojawi się dedykowany zestaw z dodatkowym obiektywem/akcesoriami, który jeszcze bardziej rozbuduje możliwości foto. Zapowiada się jak marzenie każdego mobilnego twórcy wideo i fotografa.
Wersje, kolory i specyfikacja
W Chinach premiera rusza w czterech konfiguracjach:
- 12 GB RAM / 256 GB
- 12 GB RAM / 512 GB
- 16 GB RAM / 512 GB
- 16 GB RAM i aż 1 TB pamięci na Wasze surówki 4K/8K
W Europie oferta może być nieco okrojona (znając życie dostaniemy pewnie jeden lub dwa najwyższe warianty), ale i tak będzie w czym wybierać. Wizualnie też jest ciekawie – obudowa pojawi się w trzech kolorach: klasycznym białym, surowym tytanowym oraz odważnym pomarańczowym (i coś czuję, że ten pomarańcz będzie robił największą robotę).
Całość dopełnia topowy ekran OLED, potężna bateria z błyskawicznym ładowaniem oraz Android 17 z nową nakładką ColorOS 17.
Kiedy premiera i ile to będzie kosztować?
Chińska premiera zaplanowana jest już na 22 września 2026. Przy okazji OPPO ma pokazać zegarek Watch S2 i nowe słuchawki Enco X4.
A co z nami? Do Europy i Polski smartfon ma trafić jeszcze tej jesieni podczas oficjalnego globalnego debiutu.
Tani nie będzie – to segment ultra-premium, więc portfele na pewno zaboli. Ale patrząc na 2-nanometrowy procesor, potrójne 200 MP i zapas mocy na lata, szykuje się jeden z najmocniejszych pretendentów do tytułu smartfona roku.
Dajcie znać w komentarzach: pomarańczowy, tytan czy biel? I czy Waszym zdaniem MediaTek na 2 nm ma szansę zmieść konkurencję? Czekam na Wasze opinie!






